czwartek, 29 sierpnia 2013

NIEEEEEEE!!! KONIEC WAKACJI!!!!!!!!!!

Hejo,
jejku, już prawie koniec wakacji. -.-' Jutro chyba będę musiała wstać przed 09.00 i skoczyć do księgarni po książki, co prawda mam część podręczników po kuzynie, ale jeszcze muszę dokupić. Znowu zacznie się chodzenie po sklepach, by dobrać plecak kupć przybory, ołóweczki, kredeczki, gumeczki itp. Nie przepadam za tym i nie wiem jaki plecak wybrać, albooo torbę, ale chyba raczej nie, bo z torbą źle mi się chodzi i mogę mieć skoliozę, więc lepiej nie ryzykować. :[ Ja nie chcę znowu budzić się rano do szkoły, pisać sprawdziany, pomagać niektórym* fajtłapom, by zaliczyli jakiś przedmiot (chodzi mi głównie o chłopaków xD) i w ogóle. :C Ostatnim razem jak pomagałam wkówać mojemu koledze, by zdał do następnej klasy, to nawet czekoladki nie przyniósł, no chociaż cukierka. xD (Pozdrawiam cię Przemek :D) Ja już nie mam siły! W dodatku teraz szósta klasa, test szóstoklasisty, polonez i inne. Poza tym, zastanawiam się, czy nie pójść na skarbnika. (Doradźcie mi xD) Chyba już mi tęskno za tą szkołą, bo nawet w wakacje mi się cały czas śniła, łącznie z przyjaciółmi.
A Wam się czasami też śni? Jeśli nie, to muszę iść do psychologa. xD
 
Ok, to tyle. :)
Pozdrowionka!
 
Ania
 
P.S.
Alex idzie za miesiąc do kastracji. Boję się, że będzie mu "wisieć" skóra po operacji tak jak Rudkowi. (Mój tato mówi na tę skórę "fałda starcza" xD) Ale mi ona nie przeszkadza. Ja kocham moje łobuzy takie jakie są. :)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Nowe aplikacje na telefonie - nowe możliwości :D

Hej, (po raz drugi xD)
chciałam Was powiadomić, że niedawno zainstalowałam sobie takie apki - Deco Blend i Colorful. Są to bardzo przydatne aplikacje do przeróbki zdjęć. Dzięki Deco Blend mamy różne filtry, stemple, obrazki i wiele innych super gadżetów, a z drugą aplikacją możemy "bawić" się tymi filtrami. 
Pomyślałam, że możecie przysyłać do mnie fotki , a ja mogę je przerobić. Ale na początku 
Deco Blend
Colorful
musielibyście się zastanowić w jakim programie. ;)
Za chwilkę dodam zakładkę, w której będziecie mogli się ze mną w tej sprawie skontaktować itd. :)

Ania
 
P.S. Ja tak przerobiłam fotki w obu programach :) :
 

 
Te programy czynią cuda xD


Zdjęcia z Maciejowca (wreszcie... -.-')

Hejo,
w końcu dodaję fotki z Maciejowca. Przepraszam Was, że tak długo czekaliście. :[ Po prostu nie mogłam się jakoś za to zabrać, bo narobiliśmy duuużo zdjęć, więc zrozumcie mnie. xD W końcu jakoś sobie wmówiłam, że nie będę wstawiać nie potrzebnych. :)
Ok, oto one :D :
Nasz ośrodek od strony naszego ogrodu.
Do mieszkanka wchodziło się po schodkach.
 
Nasz ogród

 
Inny ogródek
 
Króliczkiii! xD Biały to chyba ona, a brązowy to chyba on...
tak podejrzewałam. xD
 
 
Ja na trampolinie :D

Aleee szopa na tym pustym łbie xD
 

Mieszkająca tam kotka
 A jeśli chodzi o tę kotkę... Wpadła nam do mieszkania, omijając Rudka, od razu do jego żarcia! My ją oczywiście wygoniłyśmy, ale Rudek wpadł w SZAŁ! Zaczął na nas parskać, jak chciałam go pogłaskać - oczywiście do mnie z łapami, cały czas chował się pod łóżko. W końcu puściły mi nerwy i się rozryczałam! Miałam już wszystkiego dosyć! Nie dość, że się źle czułam przez cały wyjazd, to jeszcze mój kot się na mnie obraził! No ludzie! Ile można! -.-' 

Plac zabaw
 

Widok z placu zabaw na pastwisko
 

Krówkiii :D
 

 
No, ale oprócz tych "atrakcji", które pokazałam wam na fotkach był jeszcze staw i sunia Łatka jednak to nie był mieszaniec goldena retrievera tylko jakiejś tam innej rasy. -.-' Jedynymi minusami jest sklep, do którego musiałyśmy iść gdzieś tak z 2/3 km, i to, że nie mogłam wydojić krów, okazało się, że krówki dojone są przez maszynę, ale za to poiłam cielaczki! ^.^ Ej, one naprawdę mają "zeza w przeciwną stronę" xD
 
Ok, to tyle.

 
 
Ania


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Sprawy z czasem się układają

Hejka,
co tam u Was? U mnie powoli się wszystko układa. :) Alexik wyzdrowiał, dogaduje się z Rudkiem, leżą koło siebie. Innymi słowy, jest dobrze! C:
Poza tym tydzień temu była u mnie koleżanka. Oglądałyśmy film z serii Bollywood " Gdyby jutra nie było" Film był baaaaardzo wzruszający! Na początku było ok, potem film się zaciął, bo oczywiście
oglądałyśmy na nacie (no wiecie, ten nasz cudowny internet! -.-') Potem gdy zaczęłyśmy ryczeć, jeszcze w pierwszej części, akurat w najlepszym momencie: KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ. -.-'
No więc, włączyłyśmy część drugą, która była bardziej do płaczu. :( Pod koniec, gdy główny i najprzystojniejszy (xD) aktor umiera ryczałyśmy jak dzieciaki!!! Moi rodzice mówili, że słyszeli jak ryczymy i się z nas śmiali. xD Gdy film się skończył, ogarnęłyśmy się i Zuzia pokazała mi parę scenek z filmu "DON", gdzie też gra ten główny aktor. Potem obie jeszcze pogadałyśmy no i było super.  (Dzięki za fajny dzień ;D)
A, wczoraj byłam z rodzicami w Marino, we Wrocławiu, w sklepie Kakadu.
Musieliśmy kupić karmę dla łobuzów i kupić im jakieś zabaweczki. ;D
Karma dla kociąt Purina (polecam :) )
Karma dla kastratów, również Purina 


Saszetki z "mokrą" karmą dla małego i dużego. :D

I dwie myszki "grzechotki" po 1zł.
Ok, to tyle. :) 

Ania



środa, 7 sierpnia 2013

Nie jest dobrze...

Hej,
z Alexem jest nie najlepiej. :< Dzisiaj poszłam z nim do pani weterynarz. Oczywiście miał gorączkę - 39.3, czy coś takiego. Dostał dwa zastrzyki, został osłuchany i miał sprawdzane ząbki. (na szczęście płucka czyste, a "siekacze" rosną prawidłowo) P. Ewa (weterynarz Alexa i Rudiego) powiedziała, że ta gorączka może być spowodowana zmianą otoczenia i właścicieli, stresem lub przeziębieniem. Ale to dziwne, bo przed wizytą u lekarza Alexik czuł się bardzo dobrze. Nie był osłabiony i bawił się. Teraz chyba śpi, bo jest ok 40 stopni! Sama już nie wytrzymuję. -.-'
Ok, to tyle.

Ania

wtorek, 6 sierpnia 2013

Koci katarek? :C

Hej,
dzisiaj zauważyłam coś dziwnego w zachowaniu Alexia... Po pierwsze, miał gorący i suchy nosek, po drugie, cały czas (dosłownie) kichał i z noska ciekła mu "wydzielinka", a po trzecie, cały dzień spał i miałam wrażenie, że był osłabiony. Po południu poszłam z mamą przy okazji do pani weterynarz, by zapytać się i powiedzieć o tych objawach. Ja od samego początku myślałam, że mały ma koci katarek, ale niektórzy mi nie wierzyli. Moje przemyślenia potwierdziły się.  Niestety... Okazało się jeszcze, że już się zaczął katarek ropny, bo ta "wydzielinka" była zielonkawa. Na szczęście Alexik czuje się już lepiej. Ale bez antybiotyku się nie obejdzie i oczywiście jutro musimy się zgłosić z nim do pani weterynarz.
Trzymajcie za niego kciuki, by wyzdrowiał. :D

Ania

sobota, 3 sierpnia 2013

Nowy lokator, czy może nowy członek rodziny?

Witajcie kochani!
Co tam u Was? U mnie ostatnio dużo się wydarzyło, np. już tydzień temu przyjechałam z Maciejowca.  Ale, jeszcze coś ważnego w moim życiu  się wydarzyło, tak dokładniej spełniło się jedno z moich marzeń -  MAM DRUGIEGO KICIUSIA! :D Nazywa się Alex. (To imię kojarzy mi się z tym lwem Alexem z "Magadaskaru" :) ) A tak wygląda:

 
Jest to kociak rasy Ragdoll, czyli tak jakby "szmaciana lalka". Gdy Oleś (tak też na niego mówię :D) śpi, wydaje się jakby był po jakiejś narkozie, czy co, bo zachowuje się jakby był martwy. o-O Mówię serio! Gdy znajdę filmik, który nakręciłam, jak śpi, to Wam pokażę. :) Ruduś na początku na niego parskał, syczał, łatwiej określając - zachowywał się jak na jakiś egzorcyzmach! O-O Ale na szczęście już trochę się do niego przyzwyczaił. Z każdym dniem robi postępy. ;) Alex jest już u nas 6 dni! A, jeszcze fajnie się złożyło, bo Alex i Rudi urodzili się w tym samym miesiącu - marcu. Rudi 2, a Alex 24. :D  A teraz trochę fotek Olesia :D :

Jak przyjechał do nowego mieszkania... a to "coś" białe,
to kolano mojej mamy. xD
 
Rudek od początku go obserwował...
Jak szobie szpiii :D
 

;***
A gdzie jest Alex... :D 
Podpowiedź.. :D






Ajoooo!!! xD

Ok, to by było tyle na dziś. :D
 
Ania, Rudi i Alex
 
P.S. Zdjęcia z górek dodam niedługo, bo wcześniej nie mogłam, bo się źle czułam, wczoraj nie mogłam bo jedno zdjęcie wchodziło mi przez pół godziny!!! o-O Więc, myślę, że komp mi nie będzie zamulał, a internet będzie, a nie tak jak dzisiaj. -.-'