wtorek, 31 grudnia 2013

SYLWESTER!!!

Yay! Już za 4 godziny zaczniemy nowy rok! :) Ooo, ta godzina 00.00! Już się nie mogę doczekać!!! ^.^  Mnie już uszy bolą, bo cały czas strzelają. xD Mój tata jedzie do swojego kolegi by grać z zespołem. (gra na perkusji) To chyba będzie mój pierwszy Sylwester bez niego. Serce mnie boli, że nie spędzimy go razem. :[ Ale cóż, jest wolnym człowiekiem i sam decyduje co chce zrobić. Ja miałam jechać do mojej rodziny, ale po pierwsze nie będzie się tam jak położyć spać xD, po drugie będą strzelać, (nigdy tego nie robiłam i nie chcę robić, bo wiem, że straszę zwierzęta.) i po trzecie będzie dużo dzieciaków, którymi trzeba będzie się zajmować. -.-'
U mnie na stole są już koreczki, paluszki, chipsy i jakieś napoje... nic wielkiego. :) A teraz jaaa:



No dobra, zrobiłam sobie mały make-up xD. No ale wiecie, jak szaleć, to szaleć. ^.^

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2014!!!

Photo - PODSUMOWANIE ROKU 2013 :)

Oh... będzie mi brakowało tego roku. :( Przesyłam parę fotek  sprzed dwóch miesięcy. :]

Nasza klasowa Łączka ;*






To już nie łączka, ale ładny widoczek ;)
Takie tam z Wigilii klasowej. ^.^
Otrzęsiny! xD
Zdjęcie: Otrzęsiny!
Jaaaa xD
Dzień Misia! 
Alexiuk! ^.^

Rudziak! ;***

Pozdrawiam!

Ania

poniedziałek, 30 grudnia 2013

364 dzień z 365, czyli jutro SYLWESTER!!!

Hejo!
U mnie nudy, po staremu. Szkoda, że jutro jest ostatni dzień w tym roku. Będzie mi go brakowało, bo wiele w nim się wydarzyło. Jedne... dobre rzeczy, inne złe. W każdym bądź razie działo się bardzo dużo. :)  Jak ten czas szybko leci... nie wiem jak ja wytrzymam bez mojej klasy w przyszłym roku. Będę za nią bardzo tęsknić!!! <33 A, no i oczywiście już za dwa miesiące kończę 13 lat. Oj pechowa trzynastka... Już gdy o niej myślę, zimny pot mnie zalewa. Mimo, że nie wierzę w przesądy, jakoś się jej boję... Ale mimo tego wszystkiego nie mogę się doczekać następnego roku. :) Jestem chyba po prostu wymęczona. :[
Wczoraj byłam w Marino we Wrocławiu i kupiłam sobie kilka drobiazgów. Hmmm... koszulkę, którą chyba ubiorę na jutro, bluzę i czapkę oraz rękawiczki z H&M. :D A, i przy okazji byliśmy w Media Expert popatrzeć na tablety. Ja patrzyłam na gry. :D Były Simsy, FIFA 14 itd.

Pozdrawiam!

Ania

piątek, 27 grudnia 2013

Moje prezenty Wigilijne! :D

Jak już wiecie, po poście, napiszę wam, co dostałaaaam!!! xD Ogólnie miałam 3 wigilie - jedną u jednych i drugich dziadków i u mnie. No dobra, co dostałam?

  • Słodycze od cioci z Bostonu
  • Majtki xD
  • Suszarkę
  • PLAZMĘ!!!
  • Eyeliner
  • błyszczyk (melonowy :D)
  • trzy pary kolczyków
Ja się cieszę z moich prezentów. :D Zwłaszcza z plazmy...


Pozdrawiam!

Ania

T-schirt style!!! :D

Hejo! :D
Tak, pochwalę się. :D Mama przed chwilą zamówiła mi T-schirt!!! xD

JESTĘ BLOGERKĄ (t-shirt damski)JESTĘ BLOGERKĄ (t-shirt damski)

Znalazłam ją wczoraj na necie i mi się bardzo spodobała. :) Poprosiłam mamę i już! xD
Piszcie, czy wam też się podoba. :)

Ania

czwartek, 26 grudnia 2013

(Spóźnione) WESOŁYCH ŚWIĄT!!!! xD

Tak, wiem... spóźnione, ale szczere. :)
(Miałam dużo roboty związanej ze świętami)
 
WESOŁYCH ŚWIĄT
 BOŻEGO NARODZENIA!!!
 
 
Życzą Ania, Rudi i Alexik!
 
P.S. Napiszcie w komentarzach co dostaliście na Wigilię. :D

sobota, 21 grudnia 2013

FERIE!!! :D

Hejka!
Przepraszam, że ostatnio znowu nic nie wstawiałam, nie pisałam itd., ale byłam umęczona. Ostatnio siedziałam jedenaście godzin w szkole bez wyjścia na świeże powietrze. :[ Ale już będę odpoczywać, bo przecież zaczęły się dzisiaj ferie!!! Wczoraj mieliśmy ostatnią wigilię klasową, w tym gronie, bo za rok idę do gimbazy. :D Są tego plusy i minusy, jak np. nauczyciele są ostrzejsi, będę miała j. angielski, którego mnie nie uczą w szkole, ale też będę tam miała niektórych kolegów i koleżanki z teraźniejszej klasy. Hehe, wczoraj tą wigilię mieliśmy mieć tylko na 4-tej lekcji, ale gdy się zaczęła piąta, (mieliśmy wtedy informatykę) jedna grupa pobiegła do swojego nauczyciela, a druga do swojego, by się zgodzili, żebyśmy mieli jeszcze na 5-tej lekcji Wigilię. Obydwoje się zgodzili. TO BYŁ JAKIŚ CUD!!!! Zamieniliśmy się na klasy pomieszczeniami i dalej świętowaliśmy naszą Wigilię! Z moja koleżanką Zuzią sprawiłyśmy sobie prezenty. Ja jej kupiłam pendrive'a , świeczkę i oczywiście czekoladkę, a ona mi bransoletki z Mumbaiu i też coś na słodko. :)


 
Są prześliczne!!! Wczoraj je cały dzień nosiłam! :D A i pewnie zastanawiacie się, czemu z Mumbaiu?! Jak to?! Tak, ostatnio interesuję się Bollywood'em tak samo moja koleżanka. Podoba mi się ten "styl życia". Jest bardzo kolorowo, taniec, śpiew itp. Chciałam się zapisac na lekcje tańca, ale niestety nie mam pieniędzy i nie mogę.  W każdym bądź razie, prezencik mi się szalenie podoba i na pewno założę bransoletki na Wigilię.

Pozdrawiam!

Ania

P.S.
       Zuzia, pendrive działa? xD

piątek, 13 grudnia 2013

☼ Dobra wiadomość! ☼

Hello!
Co tam u Was? U mnie po staremu... :)
Mam dobrą wiadomość! Będę pomagać w schronisku! :D Spytałam się ostatnio p. weterynarz i powiedziała, że to wystarczy wpisać swoje nazwisko w urzędzie gminy i w dane dni się pojawiać. Już nie mogę się doczekać! Moja koleżanka też chce ze mną pomagać, więc nie będę tam sama. :D Czyli, zamiast kupować sobię psa, tam będę tak jakby "mieć psa", którego będę wyprowadzać, karmić itd. itp. :)
 
Pozdrowionka! ;D
 
Ania

niedziela, 8 grudnia 2013

☺Takie info z ostatnich tygodni... czy tam miesięcy xD ☺

Hello! :D
Tak jak obiecałam piszę! Miałam Wam wszystko opisać co u mnie się ostatnio wydarzyło. A więc....
  • Hellowen
  • kastracja Alexa
  • urodziny Oli
  • urodziny Zuzi
  • kolejny i kolejny i kolejny test szóstoklasisty...
Zacznijmy od Hellowen. :) Razem z Lilą, Anią, Wiktorią, Adą, Maćkiem i Anzelmisiem (xD) wybraliśmy się na obrabowywanie domów z cuksów. xD Byłam przebrana za "pseudo-czerwonego Kapturka". :D Uzbierałam 1/3 dużej reklamówki!
W listopadzie Alex został wykastrowany, niestety. Cały czas znaczył, sikał i się "wypróżniał" (xD) na kanapę w salonie. Musieliśmy w końcu zrobić przemeblowanie i przestawić tą kanapę, bo moja mama musiałaby cały czas prać narzutę.
Trochę później byłam na urodzinach Oli P. Było super, ale gdy przyjechałam byłam totalnie padnięta. xD
 
 
 
Mi to się tam podobało i innym też na pewno! xD
Parę dni później nadejszły urodziny Zuzi. :D Też było super! Tort był pyszny! :)) A co najlepsze, główną nutką imprezy było... RING DING DING DING DING DING DING!!! xD
 

Hehe... Te urodzinki również mi się bardzo podobały! :D
W zeszłym tygodniu pisałam próbny test szóstoklasisty z matmy. DOSTANE JEDYNKEEEEE! :(( Poza tym codziennie piszę po trzy strony kartek A4 notatek na jakiś sprawdzian i kartkówkę! Ja mam już dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Głowa mnie codziennie boli, gdy tylko myślę o szkole! I niby mówią, że to uczniowie się nie uczą z lenistwa, ale to szkoła sobie to robi, że traci uczniów, bo ich WYKAŃCZA!!!!  
 
Ok, kończę, bo muszę się uczyć na MATMĘ, NA KARTKÓWKĘ I SPRAWDZIAN Z PRZYRODY. :[
 
Ania


środa, 27 listopada 2013

7000 WYŚWIETLEŃ!

Hejka!
Tak, wiem dawno nie pisałam, ale dzisiaj tylko na szybko.
 
Chciałam Wam serdecznie podziękować, że wchodzicie na mojego bloga, komentujecie i macie na tą krótką chwilkę czas!
Ostatnio stuknęło 7000 wyświetleń, za co jeszcze raz DZIĘKUJĘ! ;**
 
 
P.S. O wszystkim innym napiszę już niedługo. ;)

niedziela, 20 października 2013

Otrzęsiny klas czwartych + BESZCZELNOŚĆ!

Hej,
co tam u Was? Tak, wiem długo nie pisałam, ale w moim życiu ostatnio dużo się dzieje, np. sprzedajemy auto dostawcze. Pewnie już wiecie, po tytule posta, że nasza klasa organizuje otrzęsiny klas czwartych. Mnie wybrali na jurora i jeszcze inne cztery osoby. Z moją koleżanką jesteśmy tak jakby jednym jurorem. Jak Tomson i Baron z The Voice of Polen. xD Już mam nawet strój. Koszulka taty z autem Havaną, okulary al'a lata 80., bordowe rurki i żółte glany, które sobie wczoraj kupiłam. A, i oczywiście loki na włosach. xD A co do "BESZCZELNOŚCI", ostatnio mojej koleżance zniszczyli plecak. Zaczęło się tak, że taka Ania popchnęła Jacka, Jacek Anię, potem ktoś kopnął Sandrę, (która miała pięcio-centymetrowe koturny) a Sandra nadepnęła na plecak Zuzi. (Tej mojej koleżanki. xD) Oni sie tłumaczyli, że oni nie wiedzieli, kogo to plecak, a potem pani sprzątaczka wyrzuciła ten kawałek. A co dokładnie pękło? Ta plastikowa "zaczepka", co się reguluje ramiona w plecaku. Po matmie Zuzia zauważyła szkodę. Poszłam z nią na parapet na korytarzu i próbowałam jej naprawić to ramię. Pociągnęłam parę razy i część jeszcze bardziej się popsuła. Przedwczoraj Zuzia wszystko powiedziała pani wychowawczyni. Sandra na to odpowiedziała, że "nie będzie płacić dziewięciu dych za jakiś kawałek plastiku". Czasami sobie myślę, że świat może być taki niesprawiedliwy. A najlepsze, że Zuzi plecak leżał obok mojego. -.-'

To tyle na dziś.

Ania

poniedziałek, 7 października 2013

3/10

Hej,
tak dzisiejszy tytuł posta to "3/10", ponieważ tak oceniam dzisiejszy dzień. A czemu?
  1. NIENAWIDZĘ PONIEDZIAŁKÓW!
  2. Z testu szóstoklasisty miałam 13/20 pt (Nawet w miarę, bo niektórzy mieli gorzej, ale jak ja mam się cieszyć swoim szczęściem, jeżeli inni cierpią?)
  3. Pisałam sprawdzian, którego nie pisałam w terminie, bo byłam chora
  4. chłopaki mi dokuczali, bo cały czas mnie łapali w talii. -.-'
A co do chłopaków... najpierw Przemek, potem Damian, a potem z dziesięć razy Jacek. Nie chcę używać wulgarnych słów, bo się powstrzymuję, ale chcę powiedzieć, że nie toleruję takiego zachowania! Oczywiście dostali... ... ...tyle na ile zasłużyli, bo oczywiście pisałam w jakimś poście, że jeżeli jakiś chłopak się nieodpowiednio zachowa dostanie tak, że się nie pozbiera. Więc ajim sori. xD (I'm sorry :D)

Ania

środa, 2 października 2013

PRÓBNY TEST SZÓSTOKLASISTY!!!!!!!!! OMG!!!!

Heloł ;D,

co tam u Was? U mnie dobrze, szczerze? OKROPNIE!!!!!! Jutro szóstoklasiści piszą próbny test! I w dodatku będzie on na ocenę! :[ Tak bardzo się boooję. ;( Obiecajcie mi, że będziecie trzymać jutro za moją klasę kciuki! xD Napiszcie w komentarzach, jakie mogą być pytania, tylko do dzisiejszego wieczoru. :D A i zapomniałam napisać, że z testu z "Ani z Zielonego Wzgórza" dostałam pięć plus! Miałam 24/25 pkt, bo pani wszystkim nie zaliczała jednego pytania. A jak to zrobiłam? Przeczytałam do połowy, bo mi nie starczyło czasu, ale potem poczytałam sobie streszczenia na necie no i proszę. :D I jeżeli miałabym wystawić recenzję tej książki dałabym 10/10, bo jest naprawdę super! No... a dzisiaj kupiłam sobie książkę pt. "Gdzie jest Rudek?" xD, zapowiada się ciekawie. Myślę, że ją przeczytam pomiędzy terminami lektur... -.-'

Ok, to tyle. Muszę się jeszcze pouczyć do TESTU. -.-'

Ania




niedziela, 29 września 2013

Dar od Boga?

Witajcie!

Wczoraj miałam niesamowite przeżycie. Zaczęło to się tak...
Ktoś uderzył w nasze auto i oczywiście są szkody. Razem z mamą miałyśmy już podejrzenia co do tego kierowcy. Możliwe, że był to nasz sąsiad. Poszłyśmy wieczorem wyjaśnić sprawę. Niestety, dzwoniłyśmy i dzwoniłyśmy tym domofonem, ale nikt nie odbierał. W ich mieszkaniu ciemno, a ich auta brak. Myślałyśmy, że sąsiad odjechał do warsztatu wypolerować rysy i pęknięcia, żeby nie było śladu. Jednak, gdy chodziłyśmy wkoło bloku zauważyłyśmy kotkę. Miała chyba ok. 6 miesięcy, podobnie jak Alex. Za chwilę przyszła do nas starsza kobieta. Znałyśmy ją z widzenia, np. z kościoła, z rynku itp. Wyglądała nam zawsze na bardzo dobroduszną chrześcijankę, która miała gdzieś 77 lat, ale wiadomo, wiek to tylko liczba. ;) No więc, podeszła do nas i zapytała się, czy coś się stało. Mama odpowiedziała, że nic tylko znalazłyśmy sześciomiesięczną kotkę. Ona zaczęła nam opowiadać, że ma z sześć kotów, które nazywają się Wojtek, Marusia, Kajtek itp... Mówiła nam też, że znalazła gołąbka z pisklęciem, który miał nóżki zaplątane w jakieś żyłki i był razem z tym pisklaczkiem. Ona je zobaczyła, pożałowała i zaniosła do pani weterynarz, by wyleczyć. Okazało się, że starszy osobnik u jednej łapki miał tylko "kikuta", a druga była zaplątana w tą żyłkę aż do kości! Na szczęście udało się go uratować, ale pisklaczka, niestety... ...był za słaby, posiniaczony i obolały. Gdy gołąb wyzdrowiał wzięła go, pocałowała w główkę i powiedziała: "Leć malutki!" i puściła go. Odfrunął w niebo, wirował z wiatrem i był jej wdzięczny, że mu pomogła. Kobieta mówiła, że gołębie są tak wyrozumiałymi i mądrymi stworzeniami, że nikt by nie pomyślał. A co do kotki, mówiła, że ma cieczkę i "szuka kawalera". To dziwne, bo dopiero teraz dowiedziałam się, że w wieku sześciu miesięcy kotki mają cieczkę... To był dziwny zbieg okoliczności w takim sensie, że mój dziadek chciał jakiegoś kota, który by ganiał myszy itd. No więc po godzinie rozmowy ze starszą panią poszłyśmy po transporter i wzięłyśmy kotkę do środka. Oczywiście najpierw zadzwoniłam do dziadków, czy na pewno chcą kota. Dziadek powiedział, że tak. No to pojechałyśmy. Tylko, że gdy byłyśmy w drodze, doznałam dziwnego uczucia. Tak jakby... WYRZUTY SUMIENIA... Kotka tak miałaczała, jakby chciała powiedzieć "Proszę, nie wywoź mnie. Ja mam tam swój dom! Jest mi tam dobrze!" . Gdy przywiozłyśmy ją do dziadków babcia stwierdziła, że nie będzie gdzie ją trzymać by się oswoiła. (Oczywiście ja myślałam, że będzie ganiać po podwórku) Potem jeszcze mówiła, że jak pies ją chapnie... Trochę się o nią bałam, a kotka jeszcze tak miałczała! Patrzyła mi prosto w oczy, jakby znowu chciała powiedzieć "Przywieź mnie z powrotem!" I tak też postąpiłyśmy. Zawiozłyśmy ją z powrotem do "wnęki", w której "mieszkała". Za chwilę patrzę, a kotki nie ma. I co widzę? Kotka ma przejście do kotłowni, a ja chciałam jej znaleźć dom, by na zimę nie zamarzła! Więc sukces! A i jeszcze się okazało, że kotkę dokarmiają ludzie i jest jej dobrze. Fajnie, że tak ta sytuacja się skończyła. Ale co do tytułu posta: "Znak od Boga?" Myślicie pewnie, czemu taki tytuł. A taki, ponieważ jestem z siebie dumna, że Bóg był dla mnie tak miłosierny i że dał mi życie, ale również, że dał mi dar empatii i rozumienia zwierząt. Jestem z siebie dumna, że rozumiem zwierzaki i mogę się z nimi zaprzyjaźniać, one mogą ufać MI,a ja IM. Dziękuję Bogu, że mnie stworzył i że żyję na tym świecie, ja i my wszyscy możemy go zmieniać na lepsze.

Pozdrawiam Was serdecznie!

Ania

czwartek, 26 września 2013

Męczący dzień + kolczyki

Siemka,
wczoraj, jak już pisałam miałam męczący dzień. A czemu?
  1. miałam odrobić 13 stron z matmy (tak, TRZYNAŚCIE)
  2. 2 strony z przyrody
  3. byłam u lekarza
  4. robiłam inhalacje
  5. musiałam czytać lekturę
LUDZIE, NO ILE MOŻNA!!!!!!!! :C A Wy musieliście kiedyś odrobić 13 STRON z matmy? Jak nie, to Wam zazdroszczę, nawet nie wiecie jak baaardzo. -.-' A teraz chciałam Wam wstawić zdjątka kolczyków, które znalazłam na necie. Może Wam też się spodobają? ;)

 
 
 
 
Huehuehue, troll face xD

 
Tak, to niektóre kolczyki z tych, które mi się podobają. Przy kolczykach donutach ślinka mi ciekła. xD (I tak dzisiaj zjadłam. Tato mi przywiózł :D) A tak w ogóle, czemu piszę o kolczykach? Bo sobie niedawno przebiłam uszy. :D (Tak dokładnie 16 września. xD) Miałam przebite, gdy skończyłam chyba 5 lat. Ale szkoda, bo wtedy je sobie ponosiłam 3 miesiące. :( Cały czas nalegałam na mamę i w końcu się zgodziła. xD
Pozdrawiam!
 
Ania

 


środa, 25 września 2013

CHOROBA :C

Hej,
tak, niestety zachorowałam. Nie chodzę do szkoły, mój pokój jest cały w chusteczkach i muszę codziennie odrabiać po 6 stron z polaka i matmy. -.-' Ja się niedługo wykończę!!!!!!!!! Niedość, że muszę brać leki, to jeszcze muszę przeczytać książkę "Anię z Zielonego Wzgórza" do końca miesiąca, a jestem dopiero na ok. 40 stronie!!!!!!!! Już sama sobie współczuję... -.-' A, i chciałam Wam serdecznie podziękować za kilku nowych obserwatorów. C: Cieszę się, że tak lubicie czytać mojego bloga. ;) A propos kotów... wydaje mi się, że się zaprzyjaźniają. :D Rudek kładzie się przy Alexie (i na odwrót), wygłupiają się, ale jeszcze do końca Rudek nie ufa małemu. Potrzeba jaszcze trochę czasu.

Ok, kończę, bo muszę czytać LEKTURĘ. :((

Ania

niedziela, 15 września 2013

To się nazywa mieć PEHA PRZEZ CH xD

Heeeloł xD,
co tam u Was? U mnie jak zwykle. Pewnie zastanawiacie się nad dziwnym tematem posta. xD Tak, w piątek był 13 i rzeczywiście był pechowy. Czemu?
  1. Zostawiłam na basenie (mamy lekcje basenu w szkole) suszarkę, a potem się dowiedziałam, że mi ukradli. (Mama mi kupiła na pocieszenie kubek z kotkami xD)
  2. Dostałam niesprawiedliwą dwójkę za kartkówkę z matmy, bo mój "wzrok nawalał", a raczej szkolne ksero. -.-'
  3. Spotkałam idiotycznych gimnazjalistów, którzy się ze mnie nabijali
 A Wy też mieliście pecha w piątek? Piszcie w komentarzach. Ale za to w sobotę pojechałam do Marino we Wrocławiu i kupiłam sobie parę ciuchów, a potem byłam u cioci, wujka, kuzyna i kuzynki na herbatce. Z kuzynką śpiewałyśmy karaoke i gadałyśmy o One Direction xD, bo raczej obydwie jesteśmy Directionerkami. xD Chociaż z kimś mogę sobie pogadać o moich idolach. xD

Ok, kończę, bo jest 21.45, a jutro oczywiście do szkoły. -.-'

Ania

poniedziałek, 9 września 2013

Taaakie tam... ;|

Heeejo,
tak, już minął pierwszy weekend z nowego roku szkolnego. Nareszcie mogłam się wyspać. -.-' I powiem Wam szczerze, że ta szósta klasa nie jest wcale taka super. Zadają więcej, niż kiedykolwiek
, chłopaki "podrywają dziewczyny" (akurat nie z naszej klasy xD Ale, gdy jeden się jakoś nieodpowiednio zachowa oczywiście dostanie tak w łeb, że się nie pozbiera -.-') i jeszcze ten stres przed testem szóstoklasisty. Ja chyba niedługo popadnę w deprechę. xD Poza tym Alex i Ruduś już się lepiej dogadują. A najlepsze, że jeszcze w nocy nie mogę spać, bo Alex biega po mojej głowie, a Rudek wydaje jekieś dziwne dźwięki! xD No to jak ja mam spać!!!!!! -.-' Dzisiaj się bawiły koło paprotki, mały cały czas "polował" na dużego i go straszył. :D Hehe, ja to mam z nimi kabaret. xD A co innego, Wam tu napisać.... yyy... xD no więc, byłam wczoraj z Alexem u p. weterynarz. Oczywiście trzeba było podciąć pazurki i musiałam się tam trochę popytać p. Ewy propo łobuzów.
  A, i zapomniałam napisać, że ostatnio z mamą wybrałyśmy się do Marino, do Kakadu, by kupić dla nich torbę przenośną. Kosztowała ok. 80 zł. Ale jest fajnaaa. Wygodna, jak dla mnie. xD Były też inne, ale był bardzo mały wybór. Tylko szkoda, żę nie jest usztywniana na bokach. :\  Ok, a teraz wstawię trochę fotek, które przerobiłam:
 

Mój szkrabek ;**
 



Sorki za jakość, ale robiłam drugą kamerką z mojego telefonu.

Koffam tooom fotkeeeee! xD

Huehuehuehue zdjęcie zrobiłam przypatkowo,
ale uważam, że jest bombowe. xD

Takie tam z Rudusiem! :*** Ajooo! xD
 
Ok, to tyle. :)
 
Ania

środa, 4 września 2013

Szkoła = MĘCZARNIA

Hej,
jak tam w szkole? :C Ja już jestem zmęczona. Odliczam dni do końca tygodnia, by módz się w końcu wyspać. Dopiero drugi dzień w szkole, a już zadają. xD Tu wypracowanie, tu działania tu coś tam. Rany! Cały czas nie mogę się przyzwyczajić, że jestem w szóstej klasie, że ja w ogóle chodzę do szkoły! xD Niektórzy to mają dobrze *siedzą sobie w Chorwacji i się opalają*, (;D) a my, to tu tyrać w tej szkole musimy! -.-' Wy też tak macie? :[ Ale są jeszcze plusy, np. dzisiaj dostałam 5- z polaka. :D Ok, już skończmy ten temat. xD Emmm... Wczoraj byłam w Decathlonie i Realu we Wrocławiu. Kupiłam sobie torbę na basen (nie koniecznie) z Adidasa, zielone "trzewiki", emm adidasy (buty xD) i parę koszulek i innych pierdółek.
Ok, myślę, że będę kończyć, booo jest 22.16, a jutro trzeba oczywiście doginać do szkoły. -.-'

Bay bay! xD

Anka

czwartek, 29 sierpnia 2013

NIEEEEEEE!!! KONIEC WAKACJI!!!!!!!!!!

Hejo,
jejku, już prawie koniec wakacji. -.-' Jutro chyba będę musiała wstać przed 09.00 i skoczyć do księgarni po książki, co prawda mam część podręczników po kuzynie, ale jeszcze muszę dokupić. Znowu zacznie się chodzenie po sklepach, by dobrać plecak kupć przybory, ołóweczki, kredeczki, gumeczki itp. Nie przepadam za tym i nie wiem jaki plecak wybrać, albooo torbę, ale chyba raczej nie, bo z torbą źle mi się chodzi i mogę mieć skoliozę, więc lepiej nie ryzykować. :[ Ja nie chcę znowu budzić się rano do szkoły, pisać sprawdziany, pomagać niektórym* fajtłapom, by zaliczyli jakiś przedmiot (chodzi mi głównie o chłopaków xD) i w ogóle. :C Ostatnim razem jak pomagałam wkówać mojemu koledze, by zdał do następnej klasy, to nawet czekoladki nie przyniósł, no chociaż cukierka. xD (Pozdrawiam cię Przemek :D) Ja już nie mam siły! W dodatku teraz szósta klasa, test szóstoklasisty, polonez i inne. Poza tym, zastanawiam się, czy nie pójść na skarbnika. (Doradźcie mi xD) Chyba już mi tęskno za tą szkołą, bo nawet w wakacje mi się cały czas śniła, łącznie z przyjaciółmi.
A Wam się czasami też śni? Jeśli nie, to muszę iść do psychologa. xD
 
Ok, to tyle. :)
Pozdrowionka!
 
Ania
 
P.S.
Alex idzie za miesiąc do kastracji. Boję się, że będzie mu "wisieć" skóra po operacji tak jak Rudkowi. (Mój tato mówi na tę skórę "fałda starcza" xD) Ale mi ona nie przeszkadza. Ja kocham moje łobuzy takie jakie są. :)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Nowe aplikacje na telefonie - nowe możliwości :D

Hej, (po raz drugi xD)
chciałam Was powiadomić, że niedawno zainstalowałam sobie takie apki - Deco Blend i Colorful. Są to bardzo przydatne aplikacje do przeróbki zdjęć. Dzięki Deco Blend mamy różne filtry, stemple, obrazki i wiele innych super gadżetów, a z drugą aplikacją możemy "bawić" się tymi filtrami. 
Pomyślałam, że możecie przysyłać do mnie fotki , a ja mogę je przerobić. Ale na początku 
Deco Blend
Colorful
musielibyście się zastanowić w jakim programie. ;)
Za chwilkę dodam zakładkę, w której będziecie mogli się ze mną w tej sprawie skontaktować itd. :)

Ania
 
P.S. Ja tak przerobiłam fotki w obu programach :) :
 

 
Te programy czynią cuda xD


Zdjęcia z Maciejowca (wreszcie... -.-')

Hejo,
w końcu dodaję fotki z Maciejowca. Przepraszam Was, że tak długo czekaliście. :[ Po prostu nie mogłam się jakoś za to zabrać, bo narobiliśmy duuużo zdjęć, więc zrozumcie mnie. xD W końcu jakoś sobie wmówiłam, że nie będę wstawiać nie potrzebnych. :)
Ok, oto one :D :
Nasz ośrodek od strony naszego ogrodu.
Do mieszkanka wchodziło się po schodkach.
 
Nasz ogród

 
Inny ogródek
 
Króliczkiii! xD Biały to chyba ona, a brązowy to chyba on...
tak podejrzewałam. xD
 
 
Ja na trampolinie :D

Aleee szopa na tym pustym łbie xD
 

Mieszkająca tam kotka
 A jeśli chodzi o tę kotkę... Wpadła nam do mieszkania, omijając Rudka, od razu do jego żarcia! My ją oczywiście wygoniłyśmy, ale Rudek wpadł w SZAŁ! Zaczął na nas parskać, jak chciałam go pogłaskać - oczywiście do mnie z łapami, cały czas chował się pod łóżko. W końcu puściły mi nerwy i się rozryczałam! Miałam już wszystkiego dosyć! Nie dość, że się źle czułam przez cały wyjazd, to jeszcze mój kot się na mnie obraził! No ludzie! Ile można! -.-' 

Plac zabaw
 

Widok z placu zabaw na pastwisko
 

Krówkiii :D
 

 
No, ale oprócz tych "atrakcji", które pokazałam wam na fotkach był jeszcze staw i sunia Łatka jednak to nie był mieszaniec goldena retrievera tylko jakiejś tam innej rasy. -.-' Jedynymi minusami jest sklep, do którego musiałyśmy iść gdzieś tak z 2/3 km, i to, że nie mogłam wydojić krów, okazało się, że krówki dojone są przez maszynę, ale za to poiłam cielaczki! ^.^ Ej, one naprawdę mają "zeza w przeciwną stronę" xD
 
Ok, to tyle.

 
 
Ania